Stowarzyszenie LAiK z wyróżnieniem „Zasłużeni dla Legnicy” od Rady Miejskiej

Z dumą i radością informujemy, że decyzją Rady Miejskiej naszemu stowarzyszeniu – Legnica Aktywnie i Kreatywnie – zostało przyznane wyjątkowe wyróżnienie „Zasłużeni dla Legnicy”. Odznaczenie zostanie wręczone na specjalnym uroczystym posiedzeniu Rady Miejskiej w czerwcu br. Dziś zachęcamy do przeczytania rozmowy z założycielem i liderem organizacji Dawidem Stefanikiem.

 

Czym jest dla ciebie Stowarzyszenie Legnica Aktywnie i Kreatywnie?

Na początku było to zajęcie hobbystyczne, później przerodziło się to w imponujących rozmiarów ruch, który wniósł do naszego miasta wiele dobrego jeżeli chodzi o kulturę, budowę społeczeństwa obywatelskiego, działalność charytatywną, czy wychowanie młodzieży. Obecnie jest to dla mnie coś, bez czego nie umiałbym żyć. Jak w piosence Breakout śpiewała Kubasińska „to tak, jakby ktoś krew odebrał mi i mówił – „idź !”. Tak się życie potoczyło, tak nauczałem się być i choć czasem są chwile zwątpienia, to jest wielu ludzi, którzy motywują mnie wtedy do działania. LAiK jest piękną ideą, która jak się okazuje, zaraziła ludzi i rozprzestrzeniania się w Legnicy. Celem naszych działań zasadniczo zawsze dobro miasta i jego mieszkańców, ale też dobra zabawa.

Czym dla stowarzyszenia jest ta nagroda?

Jest to z pewnością wielki zaszczyt i powód do radości, także symboliczne podsumowanie naszej pracy, ale przede wszystkim świetna motywacja do dalszych działań, do tworzenia coraz więcej. Myślę, że pomoże nam to też wymiernie, będzie łatwiej pozyskać nowych partnerów. W tym momencie zamknął się dla nas pewien rozdział, który był pełen wspaniałych wydarzeń, za którymi stało kilkudziesięciu wolontariuszy LAiK-a i setki artystów wspierających nasze projekty. Myślę, że to dla nich wszystkich jest ta nagroda, jej emocjonalna cząstka trafi z pewnością do wielu z nich.

Do tego dochodzą dziesiątki partnerów, sponsorów i darczyńców, bez których nic byśmy nie mogli zdziałać. Nie mówiąc już o sprawie oczywistej, tysiącach odbiorców naszych imprez kulturalnych i charytatywnych, mamy na prawdę wspaniałą publiką, która nie tylko potrafi się świetnie bawić, ale okazać wielkie serce. To właśnie dzięki nim mogliśmy pomóc duchowo i materialnie setką mieszkańców naszego regionu, jak nie więcej, słuchaj, ciężko to zliczyć.

Jest to też dowód tego, że można działać ponad podziałami, co nie raz pokazywaliśmy choćby inicjując fajne akcje typu „media razem” w słuszniej idei. Fakt, że naszą kandydaturę jednomyślnie poprały wszystkie kluby radnych, czyli Koalicji Obywatelskiej, która zgłosiła naszą kandydaturę, Prawa i Sprawiedliwości, oraz Komitet Tadeusza Krzkowskiego, jest tego kolejnym świadectwem. Daje wiarę w ludzi.

Ale są osozby, takie Ty, które w sposób szczególny, fundamentalny się zasłużyły dla organizacji. Przecież wiem, ile to kosztuje czasu, pracy, często nieprzespanych nocy i nerwów. Czy ludzie o tym wiedzą, jak to czasem działa?

To nie do końca tak, to jest całość. Owszem, są osoby, które stanowią fundamenty LAiK, są osoby będące jego istotną podporą, ale to jak z domem, na całość składa się bardzo dużo poszczególnych cegiełek, z powstaje całość, elementów, bez których by nie było tego wspaniałego efektu końcowego. Zostaje mi wszystkim podziękować i zaprosić do dalszych wspólnych działań.

Co do emocji, to każdą inicjatywę, mniejszą czy większą, zawsze się przeżywa. Są przy tym  szczere emocje, oddaje się część siebie, i dopóki tak jest, to myślę, że warto to robić. Jak zabraknie w tym uczuć i głodu tworzenia, to wtedy należy odpuścić. Jednak z drugiej strony, na niektóre rzeczy czasem człowiek się uodparnia, nabiera doświadczenia, ale to nie powód by spocząć na laurach, lecz sygnał, że należy wypływać na coraz głębsze wody.

Jakie plany na przyszłość ma LAiK?

To zależy od wielu czynników. Mamy wiele pomysłów, jednak nie wszystkie możemy zrealizować między innymi z powodów ekonomicznych. LAiK działa zawsze non profit, a każdy budżet jest zbierany od cegiełki do cegiełki. Nie mamy ludzi na etatach jak wiele innych instytucji, siłą napędową organizacji jest dobrowolne społeczne zaangażowanie wolontariuszy i chwała im za to.

Na pewno będziemy kontynuować projekty, które dobrze przyjęły się w mieście, ale pojawią się również nowe rzeczy, nad którymi obecnie pracujemy. Staramy się co roku zaskoczyć ludzi czymś nowym, w styczniu zorganizowaliśmy profilaktyki przeciw nałogom, tamtego lata odbył się Festiwal Polskich Legend, wcześniej Festiwal Sztuki Kolorowej i inne pojedyncze akcje. Mamy także przecież nasze cykliczne imprezy jak Out Of Control, Wieczór z Bardami, czy Sound War, który odbędzie się po raz czwarty  już 1 czerwca. Naturalnie będą siódme „Bardy”, i tak dalej.

Coś konkretnie z nowych niespodzianek możemy zdradzić?

Media podają, że 14 kwietnia będą Damy Rocka (śmiech). Tak serio Kasia, znasz przecież nasze pewny plany , ale wiesz, że na ich wyjawienie przyjdzie czas. Ogólnie staramy się wsłuchiwać się w postulaty ludzi i sprostać oczekiwaniom społecznym, z drugiej strony próbujemy kreatywnie konstruować nowe inicjatywy i zaskakiwać. Ponad to warto wspomnieć, że prowadzimy też działania dość wrażliwe, kierowane do bezpośrednio do osób z kiepską sytuacją życiową,  które wymagają dyskrecji i omijania mediów szerokim łukiem. Inne są medialnie promowane, bo taki jest ich zamysł, taka jest potrzeba.

Dziękuje za rozmowę.

Pozwól wtrącę jeszcze przy okazji jedno zdanie.

Proszę.

Chciałem przypomnieć, że organizacja ma charakter otwarty. Jeżeli komuś się podoba to co robimy, chciałby się przyłączyć, to zapraszamy – w szczególności młodzież. Nie liczą się posiadane umiejętności a chęć do działania, reszta przyjdzie sama z czasem. Możecie napisać od nas na maila, Facebooka, czy zadzwonić. Czym więcej osób i pomysłów, tym więcej możemy zdziałać w naszym mieście.  

Dzięki Kasia za rozmowę. 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.