Wywiad z Kamilem Bednarkiem

Kamil Bednarek to utalentowany młody wokalista, pełen energii i radości. Przyjazny na scenie, jak i poza nią. Jego kariera rozwinęła się wraz z III edycją Mam Talent, w której zajął II miejsce. Od tamtej pory podbija serca słuchaczy swoją muzyką.

DSC_7662

  1. Dlaczego Muzyka reggae? Co Cię skłoniło do nagrywania akurat tego typu muzyki? Jesteś jednym z niewielu artystów w Polsce podejmujących się tworzenia takiej muzyki.

Reggae pojawiło się w moim życiu bardzo niespodziewanie. Pamiętam jak miałem 15 lat- taki ciężki okres w moim życiu, chyba dla każdego kto dojrzewa. Potrzebowałem energii, pamiętam, że reggae sprawiło, że przestałem się zamartwiać i zacząłem cieszyć się małymi rzeczami. To sprawiło, że z małych marzeń, budowały się coraz większe, aż w końcu niechcący w moim życiu pojawił  się program Mam Talent, po którym to wszystko rozpoczęło się tak naprawdę od nowa. Całe moje życie obróciło się do góry nogami. Reggae to jest muzyka którą wciąż poznaje, jestem nią coraz bardziej zaskoczony i mimo że została bardzo zdeformowana od czasów Boba Marleya, to cały czas potrafi zaskakiwać i jest coraz więcej naprawdę wyjątkowych artystów.

  1. Masz jakieś dalsze plany? Nowy album? Czym chciałbyś nas zaskoczyć?

 Tak, mam materiał na dwa albumy, tylko do niektórych jestem jeszcze nieprzygotowany. Mam melodie, których mi szkoda, bo wiem, że jestem jeszcze niegotowy wokalnie. Zacząłem chodzić na lekcje śpiewu i okazało się, że muszę wszystko na nowo zacząć budować – jeśli chodzi o technikę, bo nigdy jej nie miałem, nigdy się nie uczyłem śpiewu. Jesteśmy w trakcie przygotowania następnego albumu, który mam nadzieję uda się wydać w listopadzie przyszłego roku, więc jak na razie cały czas pracujemy. Jak na razie nie mam za dużo czasu na przygotowania, bo ciągle jesteśmy w trasie.

 

  1. Co do pozytywnej energii, bardzo ją widać jak i również brak stresu. Czuć, że masz jakąś integrację z publicznością, że robisz to co kochasz i wychodzi Ci to wspaniale.

Dziękuję. To jest tak, że ja odbieram koncert nie jako odegranie kawałków, ale jako spotkanie. Dla mnie ważne jest to, że poza samym mogę się z nimi spotkać, pogadać, mówić o ważnych dla mnie rzeczach i mam nadzieję że ważnych również dla nich. To, że ja śpiewam, jestem znany, nie zmienia faktu, że jestem człowiekiem, tak jak my wszyscy. Popełniamy błędy, często przeżywamy podobne emocje i wiem, że po drugiej stronie głośnika są ludzie, którzy przeżywali to samo co ja. I to jest fajne, że poza samym śpiewaniem mogę być też ich wsparciem – a oni moim. Dzięki temu to wszystko się odbywa. Gdyby nie fani, nie byłoby mnie tutaj, więc jest to tak jakby symbioza energii. Potrzebuję ich i mam nadzieję, że oni mnie.

  1. Jeśli chodzi o programy telewizyjne – występowałeś jako trener w Bitwie na Głosy

Fajna przygoda, ciężko było ,ale mega fajna.

  1. Była tam legniczanka – Nikola Warda, nie wiem czy Ją pamiętasz. Może byś opowiedział o współpracy z Nią. Czy na ogół też pomagasz takim młodym artystom?

Tak, oczywiście. Czasem spotykamy się na koncertach. Zabawne jest to, że ona dojrzewała na moich oczach. Pamiętam jak przyszła jeszcze taka lekko przestraszona dziewczynka, która zaśpiewała piosenkę, a teraz już stała się młodą kobietą ,która cały czas gdzieś tam próbuje swoich sił. Czasami się widujemy, nasze szlaki się przecinają.  Gdy jestem w pobliżu, to zawsze się widujemy. Jeżeli chodzi o taką współpracę z młodymi artystami, powiem Ci że w całym tym trybie naszego życia, w tym co robimy trudno jest znaleźć jakiś czas na warsztaty. Ale myślę, że w przyszłości  chciałbym coś takiego zorganizować. Fajnie to nakręca tych młodych, którzy potrzebują właśnie energii i wiary w to, że coś się może udać. Jestem właśnie fanem tego, żeby nie robić nic na siłę. Zawsze jest tak, że jak się czegoś za bardzo chce lub za bardzo coś planuje to nigdy to nie wyjdzie tak jakbyśmy tego chcieli. Takie spontaniczne sytuacje są najlepsze w życiu. Jeżeli chodzi o pasje, to trzeba głęboko w to wierzyć w środku i nie napalać się na nic. Lepiej się miło zaskoczyć niż być rozczarowanym, bo wielu jest takich, że na przykład dotknęli sukcesu, czy coś się powiodło przez chwilę i tracą głowę. Zapominają o tym, co jest naprawdę ważne. Pokora, pokora i dzięki temu możesz się szybciej rozwijać. To wszystko sprawia, że w pewnym momencie sama będziesz zaskoczona tym, że właśnie jesteś tutaj, gdzie chciałaś być. Trzeba wszystko robić ze spokojem, dystansem, pamiętać o tym ,co się ma w głowie.

  1. W sumie wyprzedziłeś nasze ostatnie pytanie. Może miałbyś jeszcze jakieś rady dla początkujących artystów? Wiadomo, trudno jest się wybić, gdzieś zaistnieć…

Na pewno trudno, zwłaszcza że w dobie Internetu każdy może być artystą, muzykiem, youtuberem. To nie jest tak, jak kiedyś – parę zespołów znanych w całej Polsce. Teraz  jest tak, że masz mikrofon w domu i możesz nagrywać. Jest naprawdę wielu ludzi, którzy próbują swoich sił. Ja na pewno jestem fanem tego, że wolę coś zrobić i żałować, niż nie zrobić nic i zawsze zastanawiać się, drapać się po głowie – kurczę, może mogłem to zrobić, Mozę by mi wyszło! To jest najgorsze co może być, więc trzeba próbować. I co by się nie wydarzyło, zdobywasz w ten sposób doświadczenie. Spróbowałem? Okej, nie wyszło, trudno. Najlepiej nie napalać się na nic. Polska to ciężki kraj do rozwijania się, ale jeżeli ktoś będzie dużo pracował nad sobą, to nie ma takiej opcji, żeby to nie zaowocowało. Tutaj jest ważny szacunek do ludzi, bo można być na szczycie, ale za chwilę z tego szczytu szybko spaść i te upadki najbardziej bolą. Jeżeli się nie szanuje ludzi i zapomina o nich, to tak się może to skończyć.

Dziękujemy bardzo za wywiad.

Ja również dziękuję.

Wywiad został udzielony przed koncertem, z którego relacje można zobaczyć tutaj.

Autorzy: Weronika Kulka, Gabriela Kur, Natalia Stupak

1 Trackback / Pingback

  1. Koncert Kamila Bednarka w Legnicy - relacja - Laik art | Laik art

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.