W słonecznej Legnicy zabrakło poczucia humoru? Porażka idei Stand-up’u

Niedzielny Stand-up w Legnicy z Tomaszem Kołeckim i Wojtkiem Piętą.

Wydało się, że Stand-up w Legnicy, jak w niemal każdym mieście w Polsce przyjmie się na przyzwoitym poziomie. Dwie wcześniejsze edycje z tego sezonu, gdzie na deskach Spiżarni występowała Katarzyna Piasecka oraz Bękarty Stand Up’u, czyli Łukasz „Lotek” Lodkowski wraz z Karolem Modzelewskim dawały całkiem optymistyczne nadzieje. Czar prysł w niedzielny wieczór kiedy do Legnicy przyjechali Tomasz Kołecki i Wojtek Pięta. W naszym niemal 100 tysięcznym mieście (plus lokalne miejscowości wypada doliczyć) znalazło się zaledwie 10 osób zainteresowanych Stand-up’em. Na szczęście o 40% frekwencje na widowni podniosło dwóch pracowników Spiżarni i dwoje dziennikarzy z laikart.pl. Jednak wyrazy szacunku pragniemy złożyć komikom, którzy na najwyższym poziomie zagrali swoje skecze, nawiązali kontakt z publiką a nawet wydłużyli planowany występ! Smutne, że w małych miejscowościach i wioskach kultura Stand-up’u ma się lepiej niż w Legnicy…

Jak myślicie, czemu tak jest?

Słowo o Stand-up – dla tych, którzy nie wiedzą, co to jest.

Stand-up to stosunkowo nowe i ciągle rozwijające się zjawisko artystyczne Polsce, lecz z roku na rok zdobywające coraz to większą popularność. Dla tych, którzy nie znają Stand-up’u i postaci choćby Abelarda Gizy czy Katarzyny Piaseckiej, polecam krótką i trafną definicje z Wikipedi: Stand-up – komediowa forma artystyczna w postaci monologu przed publicznością.W przeciwieństwie do kabaretu, stand-up opiera się bardziej na charyzmie wykonawcy oraz kontakcie z publicznością […] Artyści stand-upowi za główny cel stawiają sobie rozbawienie publiczności, przywiązują mniejszą wagę do kwestii artystycznych (piosenek i dekoracji znanych z kabaretów). Dodam tylko to, że komicy często wyśmiewają to co jest codzienne i bliskie nam, dlatego z odpowiednim dystansem do siebie i swojego otoczenia, można się roześmiać do rozpuku a także pokusić o chwilę refleksji.

1 Komentarz

  1. Ja bym się doszukiwał problemu w słabej promocji wydarzeń. Ja osobiście dowiaduję się z FB że jakieś wydarzenie już się odbyło a nie że będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.