Koncert pamięci Leonarda Cohena w aranżacjach Eli Dębskiej – relacja i wywiad.

We wtorek (24 I 2017) w legnickim Domu Studenta odbył się koncert Eli Dębskiej, która znana jest z aranżacji utworów Leonarda Cohena. Mimo środka  tygodnia, sala koncertowa wypełniona była po  brzegi fanami twórczości Cohena i zespołu Eli Dębskiej. Artystka podczas koncertu wspomniała postać zmarłego artysty, jego twórczość, stawiała pytania odnośnie momentu dziejowo-kultowego twórców. Wspomniała także również nieobecnego już z nami Macieja Zębatego, autora najpopularniejszych przekładów i aranżacji Cohena w Polsce, z którym to artystka miała okazje współtworzyć. Razem zagrali setki koncertów w Polsce i na świecie poświęconym twórczości Leonarda Cohena. Podczas występów niezwykle istotnym elementem był kontakt z publicznością. Ele Dębska pod koniec koncertu zdradziła, że pracuje nad nowym albumem, który powinien ukazać się pod koniec tego roku i wyraziła nadzieje przyjazdu z najnowszym materiałem w 2018 r. do Legnicy.

Z Elą Dębską rozmailiśmy przed koncertem.

Jak przyznaje artystka w rozmowie dla naszego portalu: Moja przygada z twórczością Leonarda Cohena zaczęła się od współpracy z Maciejem Zębatym, dzięki niemu przesiąknęłam tą muzyką. Jedną z pierwszych wykonanych aranżacji była piosenka „Maleńka nie można się żegnać w ten sposób”. Twórczość Cohena to poezja, której nie można tak po prostu przygotować i grać. Trzeba do niej dojrzeć, wczuć się i zrozumieć Cohena, jego metafizykę i idee buddyzmu, które z niego emanują- trzeba to przetrawić. O wyjątkowej głębi twórczości świadczy choćby utwór „Alleluja”, który powstawał osiem lat. W aranżacjach twórczości Cohena korzystam z przekładów, jakie dokonał Maciej Zębaty, artysta, który chyba najlepiej pojmował i aranżował poezje Leonarda w Polsce, a ja miałam okazje rozwijać się u jego boku. Teraz obaj są już w innej rzeczywistości. Kiedy nie ma Cohena z nami, to jest już jakoś inaczej na koncertach. Robi się taka pustka, lecz jego utwory żyją inaczej. Do wykonania muzyki Cohena używamy basu, kontrabasu, gitary elektrycznej i akustycznej, oraz akordeonu. Wydaje mi się, że gdyby Cohen urodził się w Polsce w tamtych latach, to na swoich koncertach także używałby tego wyjątkowego instrumentu, jakim jest akordeon.

(wywiad streszczony i zredagowany przez redakcje – D.S.)

Tekst: Dawid Stefanik

Fotorelacja: Magdalena Bzowy

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*