Wywiad z Karoliną Jeżewską

Karolina Jeżewska– prawdziwy wulkan pomysłów! Miłośniczka teatru, aktorstwa, sztuki, podróżowania. Uwielbia chodzić na szczudłach, jest aktywną wolontariuszką w wielu organizacjach. W filmie „Aska” gra Martę- przyjaciółkę głównej bohaterki. W 2015 roku została laureatką konkursu Ośmiu Wspaniałych. Uhonorowano ją także medalem Pomocna Dłoń przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.Dziś opowie nam o jednym ze swoich hobby- aktorstwie.

Jak się zaczęła Twoja przygoda z teatrem ?

Moja przygoda z teatrem zaczęła się już w gimnazjum. Znajoma powiedział mi o zajęciach aktorskich (tzw. Gońcu Teatralnym) w Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. Warsztaty prowadzili tutejszy aktorzy, więc była to nauka na wysokim poziomie. Po jakimś czasie przeniosłam się do grupy dla dorosłych, tzw. Bagażnika. Tam przy pomocy Roberta Gulaczyka
rozpoczęłam bardzo konkretnie przygotowywać się do spektakli. Do tej pory wystawiliśmy „Dom Bernardy Alba”, z którego jestem bardzo zadowolona, Aktualnie szykujemy spektakl dotyczący homo sovieticus, czyli człowieka radzieckiego. Jestem podekscytowana tymi przygotowaniami, ponieważ mamszansę nauczyć się pracy z monologiem.

Przez jakiś czas uczestniczyłam w warsztatach koła teatralnego Genesis. Pod reżyserią Angeliki Michalak wystawiliśmy „Wymiar Strachu” w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej we Wrocławiu.

W 2014r należałam do nieformalnej grupy teatralnej Grom, w której podjęliśmy się zrobienia spektaklu na temat żołnierzy wyklętych. Sami napisaliśmy scenariusz, tworzyliśmy rekwizyty, reżyserowaliśmy i graliśmy, zorganizowaliśmy sobie miejsce na próby i w zasadzie kiedy cały spektakl był już gotowy, główna organizatorka nas zostawiła, przez co nic nie wystawiliśmy, bo nie mieliśmy. Mimo wszystko włożyłam w to sporo serca i sporo się nauczyłam, dlatego o tym wspominam.

Oprócz tradycyjnego teatru występujesz również w ulicznym Teatrze Avatarze. Opowiedz nam trochę o tym ?

Moją przygoda w Avatarze zaczęła się w maju 2014 r. Zaczynałam od chodzenia na szczudłach, a także zabawach z POI. Z Avatarem wzięłam udział w wielu świetnych wydarzeniach, jak np. parada z okazji Winobrania w Zielonej Górze, podczas której byłam motylem na szczudłach. Mój pierwszy występ z Avatarem odbył się w Wałbrzychu na scenie teatru dramatycznego. Zagraliśmy tam „Samba de Mineiro”. Końcem czerwca 2015r wystawiliśmy-bardzo ważne dla nas- widowisko z okazji Wrocławia- Europejskiej Stolicy Kultury. W „Via Regia” połączyliśmy siły tworząc show teatralno- taneczno-szczudlarsko ogniowe. Zagraliśmy je w Legnicy i we Wrocławiu.
Wiemy, że w filmie „Aska” grasz Martę- przyjaciółkę Hani. Opowiedz jak się czujesz w swojej roli.

Postać Marty od początku mi się spodobała. Wydaje mi się, że ma ze mną sporo wspólnego. Łączą nas takie cechy, jak, np opiekuńczość, wierność, troska o innych, pozytywne nastawienie do życia.

Jak podoba Ci się praca na planie filmowym? Co jeszcze powiesz nam o filmie ?

Mimo, iż praca na planie jest męcząca, bo wymaga dużej koncentracji non stop, to bardzo mi się podoba. Bardzo podziwiam Marcina Kallasa- reżysera Aski za wielką wytrwałość, bo pomimo wielu przeszkód, które stawały nam na drodze przy realizacji filmu, on cały czas jest zdeterminowany i uparcie dąży do wielkiego finału 😉 .Dodam też, że cieszę się, iż film „Aska” porusza tak rzadki temat jakim jest aseksualność. Mam nadzieję, że z początkiem 2017 r. będziemy mogli zobaczyć ten film w kinie.

Wolisz tradycyjny teatr czy Avatar ? Co Cię bardziej kreci?

Każdy teatr jest inny i jedyny w swoim rodzaju. W Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej mogę się uczyć typowej gry aktorskiej, a w Avatarze mam możliwość rozwijać umiejętności kuglarsko – szczudlarskie. Jednak muszę przyznać, że bardziej związana czuje się ze sceną teatralną, na której mogę bardzo precyzyjnie wczuć się w odgrywaną postać, ponieważ muszę korzystać z głosu, mimiki, gestykulacji, postawy ciała itd.

Jakie są Twoje plany na przyszłość ? Czy planujesz iść na studia aktorskie ?

Przyszłości nie chcę zawodowo wiązać z teatrem czy aktorstwem, wolę nadal się tym zajmować dodatkowo. Mam trochę ciekawych pomysłów na życie. Chciałabym stać się prezenterką telewizyjną i otworzyć własną kawiarnię gdzieś we Wrocławiu. Na razie muszę się skoncentrować na zdaniu matury i dostaniu się na Uniwersytet Wrocławski na dziennikarstwo radiowo-telewizyjne. Mam 18 lat, jeszcze piękne życie przede mną!

Dziękuje bardzo za udzielenie wywiadu.

Ja również dziękuję Stowarzyszeniu Aktywnie i Kreatywnie oraz Stowarzyszeniu Sproject

Autor

Aleksandra Ziomko

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.